Ciasto :
- 800g. mąki pszennej (najlepiej jeśli będzie typu 650)
- 2 szklanki ciepłej wody
- 2 łyżeczki drożdży instant
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki cukru
- 2 łyżeczki soli
- 8 łyżek oliwy z oliwek

Nadzienie może być dowolne. Najlepiej przygotować je wg. własnego kulinarnego gustu.
Ja użyłam :
- 300-400g mozzarelli
- 8 średniej wielkości suszonych pomidorów w zalewie
- 10 średniej wielkości pieczarek
- 1 łyżkę masła roślinnego
- ½ małej czerwonej cebuli pokrojonej w kostkę lub piórka
- liście świeżego oregano
Sos:
- 3 puszki z całymi pomidorami (400g każda)
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 2 łyżeczki cukru
- 2-3 ząbki czosnku
- przyprawy : sól, pieprz, bazylia, oregano, słodka i ostra papryka
Przygotowanie ciasta :
W mące robimy wgłębienie.
W miseczce z ciepłą wodą mieszamy cukier,sól, drożdże i proszek do pieczenia, a następnie wlewamy do mąki.
Dodajemy oliwę z oliwek i zagniatamy do czasu aż uzyskamy spójne, sprężyste ciasto.
Z gotowego ciasta formujemy kulę i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. godzinę.
Przygotowanie sosu pomidorowego :
Pomidory z puszki rozdrabniamy (np. za pomocą blendera) i odcedzamy nadmiar soku
(sos musi być w miarę gęsty)
Do pomidorów dodajemy oliwę z oliwek, przeciśnięty przez praskę czosnek, cukier i doprawiamy solą, pieprzem, ziołami oraz papryką . Gotujemy od czasu do czasu mieszając i odstawiamy do ostygnięcia.
Przygotowanie nadzienia :
Pieczarki kroimy w średniej grubości plastry i smażymy je ok 5-6 min. na patelni z roztopionym masłem. Mozzarellę ścieramy na tarce, a suszone pomidory kroimy w kostkę.
Kiedy ciasto wyrośnie dzielimy je na 8 części. Z każdej części formujemy kulę i rozwałkowujemy na cienki okrągły placek. Na środek placków nakładamy sos pomidorowy i resztę składników nadzienia.
Następnie składamy placki na pół i dokładnie zalepiamy, aby podczas pieczenia nie wyciekł sos.
Calzone pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 lub 250°C do czasu aż się zarumienią
(ok.15-20 min.)
Smacznego! :)
ładnie wyszło, aż chce sie rozdziabać
OdpowiedzUsuńSlicznie zlepione! Uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńAle przepysznie to wygląda :) Nigdy nie jadłam jeszcze calzone, ale gdyby to było moim pierwszym, na pewno polubiłabym to danie.
OdpowiedzUsuńPięknie wygląda, ostatnio mi się marzy właśnie takie calzone, jeszcze w dodatku w środku same moje ulubione smaki.. mmm :)
OdpowiedzUsuńJakie piękne! Mogę się poczęstować?
OdpowiedzUsuńAleż pysznie u Ciebie! Pozdrawiam:)
uwielbiam calzone, ale takiego domowego jeszcze nie robilam. musi byc przepyszne :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNigdy nie jadłem calzone, a często sobie obiecuję, że zawinę w końcu pizzę :-)
OdpowiedzUsuńNigdy jeszcze nie jadłam ani nie robiłam calzone - a jestem pewna, że by mi smakowało *_* Wygląda pięknie ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl
OdpowiedzUsuńMmm.. calzone ale się rozmarzyłam :P :)
OdpowiedzUsuńależ tu pięknie i pachnąco:)) Będę tu zaglądać:)) Pozdrawiam i zapraszam też do siebie:))
OdpowiedzUsuń